• Wpisów:157
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 09:27
  • Licznik odwiedzin:8 243 / 1498 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

i następne męskie granie. ale ten czas leci
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wracam opalona, naładowana energią po długich rozmowach i patrzeniu w gwiazdy. Troszkę ciężko jest mi teraz wrócić do rzeczywistości, ale staram się. ogarniam powyjazdowy bałagan, piorę, sprzątam, gotuję i na po południu do pracy. Rozwaliłam sobie porządnie nogę na pięcie i nie wiem jak ta praca moja będzie wyglądała, ale przynajmniej spróbuję. Miłego dnia! K.
 

 
Dziś jest ten cudowny pierwszy dzień urlopu. Jutro( can't believe it!!) zobaczę się z ludźmi, których nie widziałam wieki. Za oknem świeci słońce, a ja mam tyle do zrobienia i tyle motywacji do życia, że mi sie w rękach nie mieści. Lubię te pierwsze dni urlopu.
O Domu nadchodzę! Spacery, łapanie słońca, dużo śmiechu i dużo spotkań. To lubię. To kocham. Wracam za tydzień. K
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/imigranci-brytyjscy-turysci-skarza-sie-wakacje-na-kos,546702.html

Wakacje zrujnowane, bo ktoś im się patrzy jak jedzą, a to jest OBRZYDLIWE.

ok, jest problem z uchodźcami w Europie, ale z takim brakiem empatii dla drugiego człowieka się do tej pory nie spotkałam.
  • awatar Cookies: no wiesz, w Francji i UK na portalach społecznościowych swego czasu pisali, że bardzo dobrze, że tyle osób się potopiło i że mogło więcej :/ Nie rozumiem ludzi...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Chyba najbardziej lubię czytać blogi kulinarne. Może dlatego, że jak wchodzę w komentarze, to widzę( zazwyczaj) tylko: a można z inną mąką? ile to 300 gram czegośtam? wygląda pysznie! itp itd. A tak tylko przekrzykiwanie, wymądrzanie, wyzywanie i próba pokazania jaką się ma rację. W sensie jedyną słuszną. Tutaj, to już się w ogóle boję udzielać, pisać czy wyrażać opinię, nawet w komentarzach. Bo zaraz się znajdzie ktoś mądrzejszy ode mnie. Jestem świadoma tego, ze jest mnóstwo ludzi mądrzejszych ode mnie. Jestem świadoma tego, że popełniam błędy (jak każdy), że moje wyrażane opinie są czasem konsekwencją chwili, emocji, niewystarczającej wiedzy czy tam doświadczenia. Ale kiedy widzę kolejny wpis czy też komentarz pełen tej takiej ludzkiej złośliwości, jadu i próby poniżenia kogoś, tylko dlatego, że ma inne zdanie czy też poglądy, to robi mi się przykro. no kurde już nawet teledysku na youtubie sie nie da w spokoju zobaczyć, bo pod spodem już jakieś filozoficzne, światopoglądowe kłótnie, które nawet dyskusją nie są.najgorsze, że nawet nie mają nic wspólnego z muzyką bardzo często.

Ludzie to taki straszny gatunek.
  • awatar słodko-słona: @portrotterdam: no ja też zazwyczaj nie wpadam tam na takie komentarze. dlatego napisałam, że je wole od tych o innej tematyce. a co do przepisów, to mamy podobnie, ja nawet przepisy na ciasta czasem zmieniam i dlatego ryzyko zakalca jest większe w moim przypadku;p a Twój komentarz się jeszcze 'mieści', bo jest trzeci;)
  • awatar portrotterdam: Czytam komentarze na blogach kulinarnych sporadycznie, ale tylko po to żeby się dowiedzieć, czy komuś coś wyszło z przepisu. Generalnie, to zatrzymuję się przy drugim komentarzu, bo mi wystarczy i szczerze mówiąc nichdy nie wpadłam na jakieś hejty albo dziecinadę na blogach kulinarnych, a że uwielbiam gotować, to często korzystam z przepisów innych, których nigdy, ale to nigdy nie udało mi się w stu procentach zastosować, zawsze coś modyfikuję. Jeśli chodzi o komentarze pod czym kolwiek, to dochodzę do wniosku, że zazwyczaj to są one sensowne do trzeciego pod wpisem/artykułem/filmem, a reszty nie ma co czytać. Czyli w sumie mój obecny wpis też się raczej nie kwalifikuje do czytania ;)
  • awatar słodko-słona: @ratattuj: dobrze wiedzieć, że nie jestem sama
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Słucham Niemena i się dołuję. plus, bo wreszcie mam wifi jak normalny człowiek. wczoraj wieczorem zaczełam oglądać zaległe odcinki chirurgów, zeszło mi do 3. dzisiaj za to nocka w pracy.
ogólne bardzo średnio.
  • awatar słodko-słona: @Ja Majlenka: dzięki, już jest lepiej, trochę się wyjaśniło;) przynajmniej na razie. nie można być zawsze wesołym;p
  • awatar Ja Majlenka: mała życie jest za krótkie żeby się dołować, to i tak nic nie zmieni, trzymam kciuki żeby zły nastrój minął ;-)
  • awatar słodko-słona: @Graviora: to piona. ja jak się dołuje zawsze słucham starych, smutnych piosenek i oglądam chirurgów. taki mój rytuał chyba.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Czasem życie jest ciężkie. zwłaszcza jak katar leci ciurkiem, zatoki bolą, a człowiek musi iść do pracy:/
jaak ja nie lubie być dorosła.

We are adults? when did that happen? and how do we make it stop...
  • awatar Malina2000: Takie życie. Los nigdy nie chce by bylo nam za dobrze. Zapraszam do mnie :-)
  • awatar Folari: Ja nie chcę dorastać.
  • awatar Graviora: Dorosłość ma zdecydowanie więcej minusów niż plusów.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Strasznie sie zawodzę bez przerwy na swiecie i ludziach. nienawidzę, jak ktoś żyje z przekonaniem, że jest lepszy od innych, tylko dlatego, że ma więcej kasy, skończył lepszą szkołę, czy po prostu lepiej wygląda, albo jest biały. ja jestem miła w równym stopniu dla wszystkich, a przynajmniej się staram a np. dziewczyna z wykształceniem handlowym, która powinna wiedzieć idealnie jak obchodzić się z klientami, traktuje ich po prostu jak jakiś gorszy gatunek, bo to murzynka, która nie mówi idealnie po niemiecku i ma dość specyficzny styl bycia. Albo inna wmawia starszej babince w burce, że ona butów nie przyjmie bo na pewno były noszone, kiedy babka ze szczerością w głosie tłumaczy, że na pieniądzach jej nie zależy, że je oddaje, bo jak przymierzyła, to ją obtarły. a tamta wredna nie i już. potem przyszedł menager i przyjął bez mrugnięcia okiem. i takie się uważają za najważniejsze, bo mają wykształcenie i się znają na swojej pracy. phi. przykro.
moja wymarzona praca: bez ludzi. najlepiej jako leśnik albo coś.
  • awatar Coel: Wykształceni ludzie powinni mieć klasę i zachować się dobrze w każdej sytuacji, a prawda taka, że większość ma słomę w butach i nic więcej do zaoferowania.
  • awatar krytycznymokiem: Wszędzie niestety można na takich trafić
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Tak mi strasznie tęskno za przestrzenią, lasem i górami. Mam nadzieję, że pogoda w następny weekend dopisze, może wreszcie wyrwiemy się z miasta chociaż na weekend. Polskich gór nic nie pokona, ten klimat jest nie do powtórzenia niestety, a tych pewnie w tym roku nie uda się zobaczyć, chyba, że się wymkniemy rodzinie w czerwcu( polska yeah, bilety już zabukowane), w co wątpię. Za to planujemy powolutku jakiś wypad do niemieckich gór Harz, nie są tak wysokie jak Alpy, ale porównywalne do Pienin, a w tych jestem zakochana.
tak patrze i chyba ma padać, ale uparta jestem to mnie nawet deszcz nie powstrzyma.
  • awatar słodko-słona: @DARK TERRITORY: yy niektórzy by Cię zjedli, emigrantką jestem. ale tęsknie do polskich gór, bo są polskie;)
  • awatar DARK TERRITORY: @słodko-słona: Dziś polskie, jutro mogą już polskie nie być, granice państw nie są ustalone na zawsze. I ja nie jestem aż takim patriotą jak Ty :D
  • awatar słodko-słona: @DARK TERRITORY: na pewno jeśli chodzi o wielkość, jednak co polskie, to polskie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Najpierw zaczęłam ogladać filmiki dziewczyny z kwiatkiem na youtubie, potem odkryłam bohatera i jego autorkę. Nie mogłam uwierzyć, ze to ona, ta wesoła, zwariowana z vivy, która zawsze mi sie kojarzy z dzieciństwem. Bo jak, że bohater i ona? jakoś mi to nie pasowało. ale potem przeczytałam 'najgorszego człowieka na świecie' i się dopasowało.
dziewczyny, czytam ogromne ilości książek, ale dawno nic mnie tak nie poruszyło jak to. swoją drogą nałóg i wychodzenie z niego, ale poza tym! przekrój ludzkiej psychiki, lęki, o których się nie mówi i których się człowiek wstydzi. to byłam kawałkami ja, ona mi siedziała w głowie. obraz świata, sens życia, wszystko. tego się nie da opowiedzieć, to trzeba przeczytać. pomaga sobie uświadomić i zrozumieć, że można czerpać sens z piękna świata, natury, przyrody, ŚWIATA samego w sobie, bo ludzie są tylko dodatkiem, który niekoniecznie bogu wyszedł.
zwariowałam dla tej książki, będę ją polecała każdemu i mimo, że nie jestem ostatnio tu aktywna, musiałam to napisać.
k.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
jezzu jakie miałam dziwne sny, że musiałam uciekać przed jakimiś złymi ludźmi ubrana w burkę, jeździłam tylko i chowałam się po starych domach i w dziurach koszmar.

Imprezowa sobota i całkiem leniwa niedziela zaowocowały niezłym bałaganem w domu. Ale na szczęście do pracy mam dopiero na 16, więc zdążę posprzątać i zrobić obiad.
Mama woła mnie do ikei, ale jestem bez kasy, a jak to tak do ikei bez kasy jechać;p tam się nie wyjść z niczym, niemożliwe. także jeszcze się zastanawiam.

poza tym ostatnio zrobiłam trochę kilometrów na rowerze i zamierzam to w najbliższym czasie powtórzyć. moje miasto jest piękne zwłaszcza, w okolicach portu i zwłaszcza kiedy świeci słońce
no i sie budzę o 7 rano. mój organizm chyba nie potrzebuje więcej snu, no ale jak się przespało pół niedzieli, to czego się spodziewać...
miłego poniedziałku
 

 
Jako, ze spontany są najlepsze w sobotę całkiem na spontanie odwiedziliśmy Holandię
pokochałam klimat miasta, jego kamieniczki z dużymi witrynami, za którymi oprócz sklepów znajdowały się też normalne mieszkania, co wyglądało dosyć dziwnie , ale ludziom jakoś w ogóle nie przeszkadzało, ze każdy może im zaglądnąć do salonu.


pokochałam zapach kwiatów, który roznosił sie wszędzie, ptaki, które człowiek spotykał na każdym kroku, prawie zerowy ruch samochodowy i ogromne ilości rowerów.
uliczki jak labirynty

no i oczywiście kanały, które co prawda mam też w moim mieście, ale tam w Groningen ludzie mieszkają na łódkach przycumowanych w wodzie, co też zrobiło na mnie mocne wrażenie







a teraz do pracy rodacy i organizować sobie życie miłego poniedziałku! K.
  • awatar 星FairyBlue: Hahaha!! ^^ To peruka^^ Takie zdjęcie, że nie widać xp Postać, której cosplay robię na Pyrkon nie ma tak długich włosów i właśnie nie wiem co robić...
  • awatar Life of Anet: Lubię takie miejsca. Piękne :)
  • awatar Ja Majlenka: Trzeba przyznać że urokliwe miasteczko ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wiosna się jakoś leni, bo u nas jeszcze do końca nie zagościła, chociaż temperatura odrobinę wyższa, więc to już jest jakiś znak. A mnie i D. czeka pracowity miesiąc, przeprowadzka, zmiana pracy i jak zwykle dużo planów. gdyby jeszcze tylko motywacja się utrzymywała to będzie super. ostatnio mało mnie tutaj, chociaż codziennie pingera czytam, bo zawsze ciekawi mnie co u was. Ale za to, ostatnio poczyniam duzo wypieków w kuchni, chyba się przeprosiłam z moimi blaszkami i łyżkami, bo mam większą ochotę żeby piec.u mnie to tak różnie, czasem pieke hurtem a czasem po prostu nie mam weny i koniec. teraz zajadam się batonami zbożowymi od gustosuerte, o których już pisałam(wreszcie sie zbieram by dodać zdj, robione kalkulatorem, sorki)i które baaardzo nam zasmakowały.


poza tym zrobiłam też chlebek bananowy od Gosi( wiem wiem z wypieków) i rzeczywiście wyszedł przepyszny, mimo dodania przeze mnie oliwy zamiast masła i miodu zamiast cukru. mój półtoraroczny siostrzeniec zajadał się nim bez opamiętania, aż go mama musiała stopować

no i ja jak to ja, jak zwykle mnóstwo czytam, teraz głównie po niem, bo nie mam dostępu do książek w naszym rodzimym języku, chyba że na tablecie, a tak nie przepadam. Cały czas żałuje kindle, ale jeszcze mam nadzieję go jakoś naprawić, wymienić ekran czy coś, tylko, że nigdy mi nie po drodze.

odpalam nowy odcinek chirurgów, pije kawę, jem śniadanie, a potem ambitny plan posprzątania mieszkania na błysk i być może jakieś zaczątki pakowania? bo jak sobie pomyślę, że potem to wszystko naraz trzeba będzie pakowac, to aż mnie mdli. wiecie jak to jest, najpierw się wydaje, ze kurcze przecież dużo tego nie ma, a potem nie wiadomo skąd jesteście zasypani rzeczami, kartonami, a końca nie widać. so... wish me luck
  • awatar słodko-słona: @Ja Majlenka: polecamy, bo są pyszne;p zajrzyj do gustusuerte, chyba, ze 'zakłódkowane'
  • awatar Ja Majlenka: fajne ciasteczka, muszę sie kiedyś zmobilizować i coś ulepić ;-)
  • awatar słodko-słona: @More_Love: mojemu D. też bardzo smakowały:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
słońce dzisiaj, co się u nas rzadko zdarza, a ja gotuję jarzynową i piekę batony od gustosuerte, bo mi smaka narobiłyście. potem trening, kawa z koleżanką i może jakiś spacer, co by witaminy D nałapać, póki się da.
fajnie mieć wolne, jeszcze w środku tygodnia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Tyle wspaniałości by mi przeleciało przed nosem, gdyby nie pinger. Jaglanka moją kolejną kulinarną miłością
a teraz się piecze ciasto z jaglanką i suszonymi figami, pachnie przebosko, ślinka mi już cieknie;p
  • awatar Panna Musztardowa: też chcę ogarnąć jaglaną...i piekarnik
  • awatar Ja Majlenka: luubie kaszę jaglaną! ;-) niestety rzadko gotuje, ale jest bardzo cenna pod względem wartości odżywczych ;-)
  • awatar Persephone: Rozumiem Twoja fascynacje, mam to samo! Ostatnio robilam na slodko z malinami i platkami migdala. Przeeeeepis!!! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
odłożyłam hiszpański na jakiś czas, bo wieelkimi krokami zbliża się egzamin, a raczej dwa ustny i pisemny z niemca. Bardzo się nie boję, bo otaczam się tym językiem na co dzień. oglądam tv, słucham radio, czytam ksiażki, rozmawiam w szkole i robie duuużo ćwiczeń gramatycznych, także powinnam zdać.
pozostaje pytanie, co dalej i na nie należałoby sobie odpowiedzieć. czy studia czy praca, czy szkoła i praca jednocześnie? tak czy tak w miejscu stać nie mogę.
motywuję się na każdym kroku i staram się pamiętać, że sami kreujemy swoją rzeczywistość. więc nie modlę się do boga, bo nawet nie wiem czy istnieje, tylko biorę życie w swoje ręce.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czasem żeby nie było, że mnie nie ma, bo jestem. Czytam Was jak zawsze z ciekawością, czasem sobie nawet coś skomentuje. U mnie to, co zawsze po nowym roku, czyli duuużo motywacji, zapału, inspiracji i nowych sił.
W pl było tak jak myślałam. Spotkałam się z tymi, co chciałam, a na resztę miałam w dupie. plus nacisk ze strony teściów na ślub. my mamy na razie trochę na to też wyjebane. będzie jak będziemy chcieli i niech nas już zostawią w spokoju, bo to sie robi nudne.
poza tym dużo ciepła, miłości, śmiechu i rozgrzebanych wspomnień.
i jak zwykle się cieszę, że wróciłam do domu
  • awatar Life of Ane: Czyli oprócz namawiań teściowej, wyjazd można uznać za udany :)
  • awatar Nika483: Oby ta motywacja utrzymała się do końca roku! :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

'bo nie umiem słuchać i za mało mam słów...'
 

 
Duolingo ściągniętę i sie troche bawię w ten hiszpański, zamiast czytać jak zwykle książkę w drodze do szkoły. Aplikacja super, bo nie daje o sobie zapomnieć, przypomina się parę razy na dzień
oprócz tego trochę urwanie głowy, pieczenie pierników, ostatnie kupowanie prezentów dla dzieciaków, kończenie albumu no i powolutku zaczynamy się pakować. Jeszcze 5 dni i spadamy do Polski na Święta cieszę się!
 

 
Czy uczenie się dodatkowego języka podczas kiedy jeszcze nie do końca przyswajam inny ma jakikolwiek sens? mówię tu o hiszpańskim, który podobno jest jednym z łatwiejszych języków (do nauczenia się w domu) i który różni się od niemieckiego całkowicie.
Od gimnazjum chciałam się uczyć hiszpańskiego, ale nie miałam możliwości, teraz wpadł ten niemiecki i tak sie zastanawiam czy poczekać jeszcze parę lat, aż zakończę edukację jeśli chodzi o niemca, czy próbować już teraz, bo w sumie co mi szkodzi.
Nie chce sobie niepotrzebnie mieszać w głowie, ale kurde ciągnie mnie do czegoś nowego, a nie tylko ten deutsch.
  • awatar BrightLove: Jesteś bystra i inteligentna :) Próbuj! Warto :) tylko poszerzasz swoje horyzonty. To czego się nauczysz- to twoja. :)
  • awatar słodko-słona: @Persephone: w każdym języku są też reguły;) dziękuje bardzo, gdybym miała jakiś problem dam znać :)
  • awatar Persephone: @słodko-słona: W każdym języku są wyjątki ;) Gdybyś miała pytania o niemiecki, to pytaj.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Im bliżej Świąt, tym bardziej mi sie chce jechać. staram się podsycać świąteczny nastrój itp, ale chyba najbardziej się cieszę, że zobaczę tę małą, ale jakże ważną grupę osób, dla których wracam każdego roku do domu. zaczyna się powoli umawianie, kiedy, gdzie, z kim i dzięki temu, jestem już jedną noga na moim zadupiu. cholera, no cieszę się! bardzo. okazuje się, że jeszcze nie wszyscy o mnie zapomnieli szkoda tylko, że nie da się( no nie da i już) ominąć tych, z którymi wolałabym się nie widzieć. ale cóż, nie można mieć wszystkiego.
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Co jakiś czas mam niepohamowane napady kreatywności, które muszę jakoś wykorzystać. Zabieram się wtedy za jakiś DIY, gwiazdki przed świętami, pierdoły do mieszkania, ręcznie robione prezenty itp. teraz wymyśliłam album dla mojego chrześniaka na roczek, trochę już pokombinowałam i powiem wam, że (tfu tfu) wychodzi nie najgorzej. Nie chce zapeszać, bo jestem dopiero przy kwietniu, więc jeszcze trochę miesięcy mi zostało( mały jest z grudnia), ale podoba mi się to, co do tej pory zrobiłam. Myślałyśmy wcześniej z mamą, żeby zamówić coś gotowego, ale jakoś nie przekonują mnie te albumy, które można zrobić w studiu fotograficznym nas zamówienie. A poza tym lubię wkładać serce w to co robię. postaram się podzielić tym, co mi wyjdzie, jeśli oczywiście pinger będzie współpracował. a na razie kończę pić kawę i wyruszam do szkoły. trzymajcie się ciepło! K.
PS. nie wydaje wam się, że niby to pijany Depp na Hollywood Film Awards, po prostu grał? bo mi na to wygląda, a media od razu big afera.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
aplikacja na telefon Shazam* sporo ułatwia życie. przy moim nierozgarnięciu i braku pamięci krótkotrwałej perfekt!

a tego gościa mogę słuchać zawsze i wszędzie


* rozpoznaje usłyszane utwory
  • awatar Pollavita: Sympatyczny kawałek, taki trochę "leniwy", może to wina wokalu, ale super, super ;) I zaciekawiła mnie ta aplikacja, będę musiała wypróbować ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
w sobotę oglądałam piękny wschód słońca na morzu i złowiłam swojego pierwszego w życiu dorsza!
Było pięknie, mimo, że mnie trochę przewiało i zmarzłam. i kto powiedział, że dziewczyny nie mogą łowić ryb


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
nie rozumiem tego, jak ktoś świadomie chce odebrać sobie życie. nigdy nie byłam w jakiejś szalenie trudnej sytuacji, z której nie ma wyjścia( albo tak się wydaje) ale przekonałam się jak ogromną wartość ma życie, jaki to dar, o który musimy dbać i za niego dziękować. Dlatego, że świat jest piękny, że nie ma dwóch jednakowych dni i że każdy z nich jest na swój sposób cudem.
Trudno mi jest patrzeć na cierpienie, jakim dla niektórych jest życie. bardzo bym chciała takim osobom pomóc, ale cholera, chyba nie potrafię, bo po prostu nie rozumiem, jak można w całym swoim życiu nie widzieć ani jednej rzeczy, która pozwoli je kochać.
Dla mnie chyba świat jest za piękny, żeby z niego rezygnować na własne życzenie.
  • awatar Hope&Faith: myślę że taka osoba jest dość długo w beznadziejnej sytuacji z którą nie potrafi sobie sama poradzić a nie ma wokół siebie ludzi, którzy by ją wspierali. Może nawet jest w otoczeniu, które wręcz przeciwnie, wykańcza ją psychicznie...
  • awatar govermance: bo dopóki się samemu nie doświadczy tej beznadziei i dojmującego smutku i strachu, nie da się tego zrozumieć...
  • awatar Persephone: Z dzisiejszej perspektywy tez nie rozumiem.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
przekonałam się do owsianki i tak mi zasmakowała, że wcinam ją prawie codziennie. z bananem i suszonymi owocami. jedyne, na co mam apetyt rano. i potem przez kilka godzin spokój z głodem
  • awatar Pollavita: Bardzo dobry pomysł na śniadanie, ja równie często tak jadam ;)
  • awatar Panna Musztardowa: owsianka najlepsza na śniadania, polecam z suszonymi śliwami zamiast kawy i papierosa ;)
  • awatar Ellza: A ja do płatków błyskawicznych jaglanych :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Kurde, świąteczna parada sklepowa się zaczęła już u nas w zasadzie od października, ale z dnia na dzień jest tego coraz więcej. do szkoły chodzę przez centrum handlowe, które całe świeci, zachwyca oczy i kusi.
Jak dla mnie to za wcześnie. Cały bożonarodzeniowy nastrój do świąt zdąży mi już przejść, tak jak było w tamtym roku. faktem psychologicznym jest, że jak coś cieszy, to nie cieszy za długo, bo potem człowiek się przyzwyczaja.
na BN jedziemy do polski ale też mam mieszane odczucia, bo nie mam ochoty widzieć niektórych ludzi. Tych o bardzo wąskich horyzontach, którzy sądzą, że jak mieszkasz za granicą to masz kasy jak lodu i chętnie się podzielisz, albo znajdziesz pracę i przygarniesz do siebie. a ja sie już tyle razy przejechałam na takich właśnie ludziach, że nie chce mieć z nimi NIC wspólnego. Oni wiecznie tylko oczekują, potem wiecznie narzekają, że miało być tak pięknie, a nie jest. live with that kur.., życie nie jest usłane różami. Nieważne czy w pl, czy gdziekolwiek indziej, trzeba pracować i płacić rachunki też.

ok uzewnętrzniłam się, wybaczcie.
k.
  • awatar słodko-słona: @Marihøne: gwiazdki już możesz robić, moja babcia zaczęła od września;p @krytycznymokiem: no pewnie, mi też, ale ja bym chciała, żeby po prostu do końca grudnia szybko czas zleciał, a nie żeby mnie zbombardowali świętami zanim one w ogóle przyjdą.
  • awatar Coel: 2 dni temu po powrocie z grobów trafiłam na świąteczną reklamę bodajże z Lidla :/ za wcześnie. Potem cały klimat umyka.
  • awatar Jasminnelle: masz całkowitą rację - we wszystkim :) dla mnie te sklepowe "parady" właśnie, piosenki świąteczne w radio są stanowczo za wcześnie- nikt już potem nawet się z tych świąt nie cieszy, no ale cóż.. Co do pracy za granicą, ludzie niektórzy właście tacy o tych wąskich horyzontach (a jest ich tutaj w cholere!) myślą, że jak za granicą mieszkasz i pracujesz to masz niewiadomo jakie kokosy.. zenada. Skads to znam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
ojacie tyle się u was naczytałam o Halloween, a oczywiście cukierków nie kupiłam. przyszły dzieciaki, a ja ze słodyczy w domu miałam tylko gruszkę i 2 batony zbożowe. Zadzwoniłam do D. żeby ratował sytuację i coś kupił, bo co 10 minut dzwonek do drzwi, a moj walnięty pies na jego dźwięk piszczy; myśli, że ktoś idzie do nas w odwiedziny.